Polowanie na bawoły w Zimbabwe – opowieść polowania na dwa samce Dagga.

Okres: Koniec pory deszczowej, marzec 2024

Na początku stycznia, leżąc w łóżku podczas zimnego, śnieżnego wieczoru, czytałem książkę o polowaniu w Afryce. Próbowałem poprawić swoją znajomość języka niemieckiego jako obcokrajowiec. Książka, napisana po niemiecku, nosiła tytuł „Auf den Fährten der Big Five: Vier Jahrzehnte Afrikajagd” („Na tropach Wielkiej Piątki: Cztery dekady polowań w Afryce”). Autor tego artykułu, Rolf D. Baldus, jest myśliwym i działaczem na rzecz ochrony przyrody. Ma ogromne doświadczenie w afrykańskim łowiectwie – nie tylko uczestniczył w dobrze zorganizowanych krótkich wyprawach myśliwskich, ale przez ponad dziesięć lat pracował również w zarządzaniu dziką przyrodą w Tanzanii (1). Krótko mówiąc, poluje na afrykańską zwierzynę od ponad 40 lat.

Afryka fascynowała mnie i przyciągała od młodości, prawdopodobnie tak jak wielu czytelników tego tekstu. Polowanie na „Wielką Piątkę” było moim marzeniem, dlatego poświęcałem się temu – przynajmniej na razie poprzez książki. Podczas „studiowania” polowań w Afryce spędziłem wiele miesięcy na przygotowaniach i planowaniu polowania na bawoły. Od początku wiedziałem, że znacznie bardziej wolałbym podróżować i polować z przyjacielem prowadzącym biuro podróży myśliwskich, ponieważ organizacja tak dużego projektu całkowicie samodzielnie byłaby dla mnie ogromnym stresem, zabrałaby mnóstwo czasu i naprawdę wystawiłaby na próbę moją cierpliwość oraz determinację. Mimo to nie przypuszczałem, że wydarzy się to wcześniej niż za dwa lub trzy lata – biorąc pod uwagę rodzinę, pracę i sytuację finansową. Na razie planowałem przygotować się przynajmniej fizycznie, psychicznie i teoretycznie, dlatego dużo o tym czytałem. Moim planem było upolowanie starego bawołu w Republice Południowej Afryki. I choć polowanie na ogrodzonym terenie niezbyt mnie pociągało, organizacyjnie i finansowo jest ono najprostsze. Jednak w zaskakującym zwrocie wydarzeń sprawy potoczyły się lepiej i szybciej, niż się spodziewałem.

 

Kiedy czytałem o tropieniu bawołów, mój telefon komórkowy zapiszczał. Postanowiłem dokończyć stronę przed sprawdzeniem telefonu. Dopiero potem go podniosłem i dokładnie tak, jak się spodziewałem, było to kolejne noworoczne życzenie.

 

Wiadomość brzmiała:
„Szczęśliwego Nowego Roku, Ivo. Wierzę, że masz się dobrze. Za dwa miesiące jedziesz z nami na polowanie na bawoły.”

Nie mogłem się powstrzymać i odpowiedziałem prostym:
„Haha, super.”

„Moje biuro podróży załatwi wszystko na naszą wyprawę do Zimbabwe. Stary „Dagga Boy”, dzika zwierzyna bez ogrodzeń.”

„Niestety nie mogę jechać z powodu ograniczeń czasowych, rodzinnych i finansowych” – odpowiedziałem.

„W ostatniej chwili dostałem ofertę od partnera w Afryce. Pojechałbyś ze mną i kolegą, który jest profesjonalnym kamerzystą i fotografem, żadnych klientów. Daj znać, kiedy możesz wziąć wolne w pracy, a dostosujemy się do twojego harmonogramu. Twoja żona chętnie cię puści, znam ją” – argumentował mój przyjaciel Roman.

„Nie, nie mogę. To zbyt szybko, potrzebuję czasu na organizację i przygotowania, nie mam jeszcze nawet odpowiedniego karabinu, może za kilka lat, ale dzięki, że o mnie pomyślałeś” – była to moja ostatnia odpowiedź, próbując zakończyć tę pozornie bezsensowną dyskusję.

„Wezmę swoją dubeltówkę, jeśli Unia Europejska w lutym nie przedłuży embarga na broń. Możesz polować z nią… Wyślij mi kopię paszportu i pozdrów ode mnie swoją żonę.”

To było zdanie, które odebrało mi wszystkie racjonalne argumenty.

„… ehmmmmm….. eeeeeeee….. mmmmm….. eeeeeee…… wysłano kopię paszportu

 

Nie mogłem spać całą noc, ponieważ moja głowa była pełna pytań. Wszystkie te myśli trzymały mnie w Nowy Rok na nogach jak dziecko. Czy naprawdę będę mógł pojechać? Dostanę urlop w pracy? A co z rodziną? W głowie krążyło mi wiele podobnych pytań…

Formalności, ubezpieczenie i bilety lotnicze załatwiło biuro podróży, więc nie musiałem się o nic martwić. To było idealne rozwiązanie, ponieważ moja praca jest wymagająca zarówno czasowo, jak i psychicznie. Zakup potrzebnego wyposażenia okazał się łatwiejszy, niż myślałem. Po dokładnym przemyśleniu spakowałem rzeczy, których używam do polowań w Europie Środkowej latem. Prawie nie musiałem kupować niczego nowego. Po namyśle jedyną rzeczą, którą kupiłem specjalnie na tę wyprawę, była kurtka safari, której ostatecznie nigdy nie założyłem.

 

Gdzie i dlaczego?

„Nie ma nic lepszego niż polowanie na bawoły na wolności z brytyjską dubeltówką.” OK, brytyjską dubeltówkę zostawię swoim marzeniom. Przyjrzyjmy się jednak obszarowi, o którym piszę.

 

Zimbabwe pozostaje jednym z najpopularniejszych safariowych kierunków polowań na grubą zwierzynę. Zimbabwe, będące połączeniem dużych prywatnych koncesji, państwowych obszarów safari oraz terenów CAMPFIRE (2), oferuje jedne z najlepszych polowań na dziką zwierzynę w Afryce bez ogrodzeń. Kalahari, Zambezi, Wodospady Wiktorii i parki narodowe pełne są zwierząt i były to miejsca, które pamiętałem jeszcze ze szkolnych czasów. A Kalahari, Zambezi, Wodospady Wiktorii i parki narodowe miały stać się częścią naszej podróży oraz naszego polowania. Nie mogło być lepiej!

Mieliśmy polować głównie na granicy Parku Narodowego Hwange w Zimbabwe, konkretnie w regionie Gwayi w północnej prowincji Matabeleland. Nawiasem mówiąc, to właśnie w Gwayi słynny F.C. Selous polował na słonie! (3)

Ten obszar może poszczycić się zróżnicowanym krajobrazem i bogatymi doświadczeniami kulturowymi, a rzeka Gwayi stanowi główne źródło wody i naturalną granicę między dystryktami. Nasz obóz myśliwski znajdował się nad brzegiem rzeki Gwayi, będącej częścią dorzecza Zambezi.

Dorzecze Zambezi (4) to obszar hydrologiczny w Afryce, którego główną rzeką jest Zambezi. Jest to czwarta co do wielkości zlewnia na kontynencie i najważniejsza w południowej Afryce. Rozciąga się na powierzchni około 1 390 000 kilometrów kwadratowych i obejmuje obszary o wysokiej i niskiej gęstości zaludnienia, w tym transgraniczny obszar chroniony Kavango-Zambezi (KAZA-TFCA).

Nasz teren łowiecki graniczył jednak także z Parkiem Narodowym Hwange, który należy już do zlewni Kalahari. Park Narodowy Hwange, największy rezerwat przyrody w Zimbabwe, zajmuje około 14 600 kilometrów kwadratowych. Znajduje się w północno-zachodniej części kraju, tuż przy głównej drodze między Bulawayo a Wodospadami Wiktorii.

Założony w 1928 roku park Hwange rozważany jest do włączenia do pięciopaństwowego transgranicznego obszaru chronionego Kavango-Zambezi. W parku miały miejsce tragiczne wydarzenia, w tym kłusownictwo dziewięciu słoni, pięciu lwów i dwóch bawołów w 2011 roku. W październiku 2013 roku odkryto, że kłusownicy zabili znaczną liczbę afrykańskich słoni, zatruwając wodopoje cyjankiem (5). Obrońcy przyrody stwierdzili, że był to największy przypadek nielegalnego zabijania zwierząt w południowej Afryce od 25 lat.

Około 1 lipca 2015 roku zginął Cecil, lew, który przez 13 lat żył w Parku Narodowym Hwange (6). Wydarzenie to wywołało ogromne oburzenie w mediach społecznościowych oraz petycję wzywającą do zakazu wydawania pozwoleń na polowania na grubą zwierzynę. Walter Palmer, który przyznał się do zabicia Cecila, posiadał pozwolenie i nie został oskarżony o przestępstwo, ponieważ wszystkie jego dokumenty były w porządku, a Cecil został zastrzelony poza granicami parku narodowego.

Jeśli chodzi o to, czy etyczne jest polowanie na lwa żyjącego głównie w parku narodowym, dobrze odżywionego i przyzwyczajonego do ludzi, a rzekomo zwabionego padliną słonia poza chroniony teren – to pytanie, na które każdy musi odpowiedzieć sobie sam. (7)

(...)

Autor: Ivan

Wykorzystane źródła:

  1. Baldus, Rolf D. Divoké srdce Afriky: Rezervácia Selous v Tanzánii. Rowland Ward, 2009.
  2. https://en.wikipedia.org/wiki/Communal_Areas_Management_Programme_for_Indigenous_Resources
  3. https://zimfieldguide.com/midlands/frederick-courteney-selous%E2%80%99-hunting-trips-1876-%E2%80%93-1885-records-his-original-game-book
  4. https://en.wikipedia.org/wiki/Zambezi_Basin
  5. https://www.bbc.com/news/world-africa-23991510
  6. https://en.wikipedia.org/wiki/Killing_of_Cecil_the_lion
  7. https://abcnews.go.com/amp/International/cecil-lion-baited-killed-book-alleges/story?id=53528189
  8. https://en.wikipedia.org/wiki/Kavango%E2%80%93Zambezi_Transfrontier_Conservation_Area
  9. https://www.consilium.europa.eu/en/press/press-releases/2024/02/02/zimbabwe-council-renews-restrictive-measures-for-a-further-year/
  10. https://www.theguardian.com/environment/2024/jan/17/more-than-160-elephants-die-in-zimbabwe-with-many-more-at-risk-aoe
  11. https://wwfint.awsassets.panda.org/downloads/wwf_policy_and_considerations_re_trophy_hunting__july_2016_.pdf
  12. Ruark, Robert C. Roh lovca, 1953.
  13. https://www.cic-wildlife.org/cic-newsletter-2024-april-general-assembly-edition

 

Polowanie na bawoły w Zimbabwe – opowieść polowania na dwa samce Dagga 

Zainteresował Cię artykuł Polowanie na bawoły w Zimbabwe – opowieść polowania na dwa samce Dagga?

Jestem zainteresowany

lov-byvolov-v-zimbabwe-pribeh-o-love-dvoch-dagga-samcov

buffalo-hunting-in-zimbabwe-story-of-the-hunt-for-two-dagga-boys

lov-bizonu-v-zimbabwe-pribeh-o-lovu-dvou-samcu-dagga